Dlaczego chorujemy podczas wyjazdów?

Mogłoby wydawać się, że wakacje to ostatnia z sytuacji, w której może zaatakować nas choroba. Niestety, nic bardziej mylnego. Pomimo tego, że na urlop czekamy nieraz cały rok, marząc o beztroskim wypoczynku, często zdarza się, że rzeczywistość krzyżuje nasze plany. Zamiast błogiego relaksu, wielu urlopowiczów doświadcza w czasie wyjazdu osłabienia, rozstroju żołądka czy przeziębienia. Jak to możliwe? Przestawiamy pięć powodów, dla których choroba dopada nas w czasie wakacji.

1. Miejsca pełne wirusów

Przebywanie w dużych skupiskach ludzi to zawsze zwiększone ryzyko zachorowania na choroby wirusowe. Wakacje wyjątkowo sprzyjają zaś takim okazjom – jednym z największych zagrożeń jest przemieszczanie się zbiorowymi środkami transportu. Samolot, pociąg czy autokar to prawdziwe wylęgarnie wirusów! Wiele osób na stosunkowo niewielkiej przestrzeni, przebywające ze sobą w bardzo małej odległości. Wystarczy, że jedna z osób znajdujących się na pokładzie jest przeziębiona, by ryzyko złapania wirusa przez nas gwałtownie wzrosło.

Jak możemy uchronić się przed chorobą, która atakuje w podróży? Pamiętajmy, by zawsze zabierać ze sobą antybakteryjny żel do rąk oraz podstawowe leki na przeziębienie. Jeżeli to my wyruszamy w podróż przeziębieni – zadbajmy o zdrowie innych i zawsze podczas kichania lub kasłania, zasłaniajmy nos i usta chusteczką higieniczną.

2. Picie wody prosto z kranu

Pamiętajmy, że fakt, iż w większości miejsc w Polsce bez problemów spożywamy wodę kranową, nie oznacza, że możemy robić to bezpiecznie również za granicą. Lokalna woda często zawiera zanieczyszczenia, które mogą wywołać zamieszanie w naszym organizmie (chociaż mieszkańcy danego regionu są na nie uodpornieni). Spożycie kranowej wody może skutkować poważnymi kłopotami żołądkowymi. Najbezpieczniejszym wyjściem jest zawsze picie jedynie wody butelkowanej oraz rezygnacja z lodu dodawanego do napojów.

3. Stres towarzyszący przygotowaniom

Okres przed urlopem to często wyjątkowo napięty moment, kiedy zadania w pracy się nawarstwiają. Przed wyjazdem staramy się zdążyć ze wszystkimi ważnymi sprawami, a w konsekwencji – przepracowujemy się. Na wyczekany urlop wyruszamy przemęczeni i niewyspani. Pomimo tego stres, jakiego doświadczaliśmy przez ostatnie tygodnie, mija, a my… rozchorowani lądujemy w hotelowym łóżku. Jak to możliwe? Stres, który towarzyszył nam przed wyjazdem, podnosił w naszym organizmie poziom adrenaliny oraz kortyzolu. Kiedy emocje nagle opadają, zmniejsza się ilość adrenaliny w naszym krwiobiegu – podwyższony poziom kortyzolu utrzymuje się jednak nieco dłużej. To właśnie w tym momencie nasza odporność spada, a my stajemy się podatni na różnego rodzaju infekcje.

5. Lokalne przysmaki

Niemalże niemożliwe jest poznanie kultury obcego kraju bez posmakowania jego kuchni. Szczególnie pod tym względem kuszą nas egzotyczne przysmaki, z którymi jeszcze nigdy nie mieliśmy styczności. Nowe smaki, aromaty, nieznane przyprawy – to wszystko, co dla naszych zmysłów jest niezwykle atrakcyjne, może… rozstroić nasz układ pokarmowy. Aby uniknąć nieprzyjemnych dolegliwości, należy stopniowo wprowadzać do menu egzotyczne potrawy i pozwolić żołądkowi na aklimatyzację.