Uważaj, aby nie obniżyć swojej odporności

Jesienią i zimą często staramy się, jak możemy, aby nie przeziębić się lub nie zachorować na grypę. Łykamy suplementy diety, ciepło się ubieramy, ogrzewamy mieszkania, unikamy niektórych aktywności fizycznych. Pamiętajmy jednak, że nadgorliwość może spowodować, że nie tylko nie unikniemy choroby, ale też obniżymy naszą odporność.

Nadmierna troska o temperaturę wewnątrz mieszkania

Jesienią i zimą zwykle staramy się dbać o to, aby po prostu było nam ciepło. W tym celu zamykamy szczelnie okna, nie wietrzymy pomieszczeń, aby ich nie wychłodzić, a także odkręcamy kaloryfery. Wydawać by się mogło, że nie ma w tym nic dziwnego. Niestety, zbyt wysoka temperatura w mieszkaniu i brak świeżego powietrza mogą doprowadzić do tego, że nasza odporność zdecydowanie się obniży. Zamykając wszystkie okna i jak ognia unikając wietrzenia, przekształcamy nasze domy i mieszkania w szczelne inkubatory. Wysoka temperatura, jak mało co, sprzyja rozmnażaniu się bakterii, a zamknięte okna powodują, że bakterie nie mają drogi ucieczki.

Ponadto kaloryfery grzejące z pełną mocą wysuszają powietrze w pomieszczeniach. Przyczynia się to do wysuszania śluzówki, która traci zdolność do oczyszczania z drobnoustrojów wdychanego powietrza.

Warto przynajmniej raz dziennie dobrze przewietrzyć mieszkanie. Na ten czas lepiej zakręcić grzejniki – ma to korzystny wpływ nie tylko na zdrowie, ale też na domowy budżet. Poza tym niższa temperatura sprzyja zdrowemu snu.

Zbyt ciepłe ubrania

Przegrzewanie organizmu jest jednym z najczęściej popełnianych błędów – zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych. Jesienią temperatura spada i zaczyna doskwierać nam chłód, jednak to nie powód, aby wkładać na siebie kilka warstw ciepłych ubrań. Klimat w Polsce zmienia się z roku na rok i czasem nawet w grudniu czy styczniu temperatura nie spada poniżej zera. Warto dopasowywać więc swoje odzienie do rzeczywistej pogody, a nie do kalendarza.

Dlaczego przegrzewanie organizmu nie zabezpiecza nas przed chorobami? Gdy jesteśmy ubrani zbyt ciepło, pocimy się, ubranie, zamiast ogrzewać, chłodzi nasz organizm, a organizm, zamiast chronić przed wirusami, całą moc koncentruje na ogrzaniu ciała.

Jaka jest nasza rada – ubrać się na cebulkę i pozbywać się kolejnych warstw, kiedy w ciągu dnia robi się coraz cieplej.

Unikanie aktywności fizycznej i przebywania na świeżym powietrzu

Niska temperatura to jeszcze nie powód, aby zamykać się w czterech ścianach, zapomnieć o spacerach, bieganiu, jeździe na rowerze czy basenie. Intensywny ruch – zwłaszcza ten na świeżym powietrzu – poprawia krążenie krwi i podnosi odporność organizmu.

Wspomnieliśmy też o basenie nie bez powodu. Pływanie sprawia, że cały nasz organizm pracuje, wzmacniają się mięśnie i podnosi się odporność. Nie trzeba unikać pływania zimą. Wystarczy pamiętać o dokładnym wysuszeniu włosów i całego ciała, a także odczekaniu nawet około 30 minut przed wyjściem na zewnątrz.

Zbyt mała ilość snu

Intensywna praca w ciągu dnia i za małą ilość snu równa się ograniczonym możliwościom na regenerację. To wtedy, gdy śpimy, procesy regeneracyjne w naszym organizmie zachodzą najintensywniej. Organizm, aby pracował odpowiednio i chronił nas przed wirusami, musi nabrać sił. Powiedzenie, że sen to zdrowie, jest jak najbardziej zgodne z rzeczywistością.